

Prompt / Lyrics
(Zwrotka 1) Dziś poniedziałek, na budowę plany mam, Kawy łyk, do kibelka biegiem gnam. Wszystkich w domu pytam, gdzie robocze buty mam. Zaprawa już wsypana, lecę w kulki od samego rana. Sąsiad puka, wali, woła, A ja pytam: "Jak stodoła?" (Refren) Oj, majster, powie Wam, jak zaprawę miesza sam, Mieszam, kręcę, koszę, kleję, Chodź w garażu prąd kuleję! A na koniec, każdy pyta: "Jak zrobiłeś tego hita?" Prawie dobra ta robota, Chodź za często robię gniota. (Zwrotka 2) Elektryka poszła, bo mi coś strzeliło, Zabezpieczenie znowu wyskoczyło! Idę do garażu, bo gdzieś tam, mam ten drut, Co mnie w spodniach w tyłek gniótł. Szukam, latam, sobie psioczę, Kiedy w końcu syf przeskoczę. Siedzę sobie, tak dziś marzę, Jak z porządkiem sobie radzę. (Refren) Oj, majster, powie Wam, jak zaprawę miesza sam, Mieszam, kręcę, koszę, kleję, Chodź w garażu prąd kuleję! A na koniec, każdy pyta: "Jak zrobiłeś tego hita?" Prawie dobra ta robota, Chodź za często robię gniota. Oj, prawie! Oj, gniota!
Tags
rock, male
2:58
No
9/19/2025