[Teenage male voice]
[Intro]
Nie przesadzaj.
Inni jakoś żyją.
To, że ty nie umiesz,
to już szczegół.
[Zwrotka 1]
Wstaję za wcześnie, znowu nie w formie
Myśli mi krążą, kręcą się po mnie
Niby jest spoko, niby normalnie
A w środku coś siada codziennie, dokładnie.
Mówią: „wyluzuj”, mówią: „ogarniesz”
A ja się składam, nie zbieram na razie
Śmieję się głośno, bo tak jest łatwiej
Niż mówić wprost, co w gardle mnie drapie.
[Przejście]
Nie robię scen
Nie robię dram
Po prostu czasem
Nie ogarniam sam
[Refren]
Śpiewam, bo mam doła, bo mnie to dusi
Bo jak zamilknę, to coś mnie ruszy
Śpiewam, bo mam doła, nie dla zabawy
Bo cisza przyciąga do mnie złe zjawy.
Śpiewam, bo mam doła, tak po cichu
Żeby nie zostać sam w tym krzyku
Śpiewam, bo mam doła — serio, to nie ściema
Bo tylko tak jeszcze jakoś się trzymam
[Violin solo]
[Zwrotka 2]
Mam ludzi obok, ale nie blisko
Każdy ma swoje własne ognisko
Piszą: „jak leci?” — piszę: „normalnie”
A to „normalnie” znaczy: fatalnie
Dni lecą szybko, ja stoję w miejscu
Za dużo w głowie, za mało sensu
Chciałbym się wyłączyć, uciec tym chwilom
Ale życie wraca zaraz ze zdwojoną siłą
[Przejście 2 – choir]
Nie wszystko musi zostać nazwane
Niektóre rzeczy po prostu są dane
Czasem wystarczy zrozumieć w ciszy
Że to, co boli nie zawsze krzyczy
[Refren – MOCNIEJ]
Śpiewam, bo mam doła, bo cisza mnie zjada
Muzyka to jedyne, co jeszcze mi pomaga
Śpiewam, bo mam doła, nie pytaj: „czemu?”
Bo czasem nie wiem nawet samemu
Śpiewam, bo mam doła, dzień po dniu
Żeby się nie zgubić gdzieś po drodze tu
Śpiewam, bo mam doła — brzmi banalnie
Ale to trzyma mnie jeszcze realnie
[Most]
Nie jestem twardy — jestem zmęczony
Ciągłym udawaniem, że jestem ogarnięty.
Jeśli to znasz, jeśli masz podobnie
To wiedz, że serio — nie jesteś jedyny
[Refren – CLIMAX , WSZYSCY GRAJĄ WSZYSTKO, CHOIR, ostatni]
Śpiewam, bo mam doła, nie bo chcę
Tylko bo inaczej już nie umiem
Śpiewam, bo mam doła, póki brzmi głos
To znaczy, że jeszcze nie zgasło we mnie coś!
Śpiewam, bo mam doła, jeszcze tu jestem
Jeszcze próbuję, jeszcze coś czuję
Śpiewam, bo mam doła — i tyle
Dziś to mój sposób, żeby nie zniknąć na chwilę
[Zakończenie]
Śpiewam.
Bo tak dziś mam.
I to wystarczy.