Na placu zabaw kołysze się pusta huśtawka
Choć w ciszy, szumu wiatru wcale nie słychać
Świerszcze zamarły na swoich łapkach
Przestały śpiewać, przestały oddychać
Czy ktoś ją rozbujał? Czy była to dusza?
Czy tak po prostu sama mknie do góry
Tak jakby miała żywe pióra i skrzydła
Szybując wysoko ponad nieba chmury
Szybując ponad nieba nieba chmury
A może to pamięć o śmiechu radosnym
Co echem w łańcuchach stalowych uwięzła
Choć plac opuszczony i wiatr taki mroźny
Ta chwila w bezruchu magicznie potężna
Bo życie to często ten ruch wahadłowy
Między tym co było a tym co nastanie
Huśtawka się kręci choć nikt nie gotowy
By przyznać że cisza to też jest czekanie
Lecz niech huśtawka tak w górę i w dół
Tak między niebem a ziemią frunie
Niech niesie sny, w ciszy tej ciszy znów
Huśtawka dusz w rytmie serca wciąż sunie
To czego dziś brak wiatr w niebie zapisze
Będzie w pamięci pisarzem tych obrazów
Zamieni w spokój pustą huśtawkę i ciszę
Pośród mglistego jesiennego krajobrazu
W tej niemej ramie jest miejsce dla echa
I pióro ptaka piszące wspomnienia
Tak będzie dalej na kogoś czekać
By usiadł na huśtawce poczuł echa westchnienia
To Czekanie na dłoń co rytm jej nada
Na ciężar istnienia co ziemi dotyka
Lecz teraz gdy noc swe baśnie układa
Huśtawka jest wolna jak wiatru muzyka
I może kiedyś ktoś ją zatrzyma
Przechodząc usiądzie odetchnąć na niej
I może to będzie pewna mroźna zima
A może letni słoneczny ciepły poranek
I będzie chciał poczekać w tej ciszy
Tak się huśtając wysoko do chmur
Życie również poczeka wiatr go usłyszy
I w niebie wysoko ptaków dzikich sznur
Bo po co pędzić gdy czas upływa
Gdy czyjeś słowa nikną wraz z nim
Gdy ktoś tak nagle już się nie odzywa
Gdy go zabrały jesienne gęste mgły
Zabrały jesienne mgły gęste jesienne mgły
Gęste jesienne gęste mgły jesienne mgły
Lecz niech huśtawka tak w górę i w dół
Tak między niebem a ziemią frunie
Niech niesie sny, w ciszy tej ciszy znów
Huśtawka dusz w rytmie serca wciąż sunie
To czego dziś brak wiatr w niebie zapisze
Będzie w pamięci pisarzem tych obrazów
Zamieni w spokój pustą huśtawkę i ciszę
Pośród mglistego jesiennego krajobrazu
W tej niemej ramie jest miejsce dla echa
I pióro ptaka piszące wspomnienia
Tak będzie dalej na kogoś czekać
By usiadł na huśtawce poczuł echa westchnienia te echa westchnienia
a może będzie pusta się dalej bujać
Wspomnienia tylko na niej zostaną
Będą tak siedzieć i się nie ruszać
Czekając na chwilę im niepoznaną
Bo może kiedyś człowiek jakiś właśnie
Zostawił na niej część swojego istnienia
By wracać do nich, zanim nie zaśnie
By mu pomogły spełnić marzenia
Pomogły mu pomogły spełnić marzenia
I to czego dziś brak wiatr w chmurach zostawi
Echem i pędem poniesie do gór
By mógł ktoś ponownie na huśtawce się bawić
Gdzieś poszybować wysoko do chmur
I niech huśtawka tak w górę i w dół
Tak między niebem a ziemią frunie
Niech niesie sny, w ciszy tej ciszy znów
Huśtawka dusz w rytmie serca wciąż sunie
W rytmie serca, serca rytmie tak wciąż sunie
Wciąż sunie w rytmie serca sunie